...
No to tak… praca na Orlenie się kręci! Mam tydzień wolnego akurat, bo to tak wygląda, ze tydzień pracuje, nastepny mam wolny :) troche męcząca praca w sumie, ale cóż zrobic ;) pracowac trzeba prawda?

Załatwiam mieszkanie. W końcu uwolnie się od rodziców. Jestem już na tyle ‘duzia’ ze mogę już sama mieszkać :D mam na oku fajne dwupokojowe mieszkanko w centrum Wrocławia  jeszcze nie wiem czy będę mieszkać w nim sama czy z kimś

Ogólnie nic ciekawego się nie dzieje. Moje zycie obraca się teraz wokół pracy, studii no i mieszkania oczywiście :)

A tak ogólnie daje rade!!!

Chciaż brakuje mi kilku rzeczy w życiu… :(

spłodziła LaFetka... 2005-11-10 19:54:10
skomentuj (2)
rip
"Wczoraj mi obiecywałeś:
będę z tobą do końca twych dni!
Dzisiaj płaczę świat się śmieje
co się z tobą Inga dzieje?"



Mam dosyć.
Już nic mi sie nie chce.




[boli.bardzo.boli.]

:(

Dlaczego B.?


spłodziła LaFetka... 2005-06-06 14:59:21
skomentuj (2)
aaaa :*
aaaaaa dzisaj wrocilam z Lginia. bylismy u kumpla w domku nad jeziorkiem. byclo cudownie. opalilam sie i takie tam. w koncu odpoczelam, zrelaksowalam sie. tego bylo mi trzeba. brakowalao mi takiego wypoczynku!!!!! :)
brakowalo mi tylko tam mojego Kotka! On dobrze wie ze o Nim mowie. Prawda KOchanie??? :*
nad jeziorkeim bylo po prostu miodzio! wykapalam sie w jeziorku mimo, ze woda byla mega lodowata aaaaa! ale dalismy rade. musialam sie ochrzcic na lato :D tzn. na wiosne bo to wiosna jeszcze :D
a teraz musze roboty szukac buuuu ;( moze szajba zalatw mi na orlenie ble :/ idiotyczna praca no ale nie ma co pogardzac :P
spłodziła LaFetka... 2005-05-26 21:39:50
skomentuj (1)
Do B.
Wszystko sie poplątało :/

Rzuciłam pracę. Stwierdziłam, ze nie mam po co pracować, służyć napalonym gościom w gajerach. Fuj. Obrzydlistwo. Chciałam urlopu. Nie dostalam go to złożyłam wymówienie. Potrzebowałam tego urlopu, nie miałam na nic sił, byłam zmęczona i myślałam tylko o jedynym co ja takiego zrobiłam, że mnie zostawił? 10 tysicy myśli na sekunde. Leżałam i nie wiedziałam co mam robić, nie chciałam nikogo widzieć. Przebalowalam tak włóżku tydzień potem pojechalam pod Łódź, do siebie na wieś. Tam troche wypoczęłam, ale dalej łzy, i pytania: 'dlaczego?' 'czemu nie moge być w końcu szczęśliwa?' Byłam szczęśliwa przez 2 miesiące, chcialam byc do końca życia z Nim, a on bez słowa odszedł ode mnie...

I jak takie rzeczy sie kończą?
2 tygodnie wyciete z zyciorysu i dowiaduje sie, że to ja sie nie odzywam :o

Panie B. to nie ja zapomniałam jak wyglada mój numer telefonu :P Czemu tak sie stało? Precież wiesz, ze nie kłamałam, że naprawde Cie Kocham i chce żebyśmy byli razem. Nie zapominaj o tym, a te 2 tygodnie jakoś trzeba bedzie nadrobić :)
spłodziła LaFetka... 2005-05-17 13:19:08
skomentuj (2)
No tak...
Kurcze dawno nie pisałam he. I tak nie ma o czym pisać, bo wszystko w moim życiu totalnie poszło w dół.

Maturę zdałam pięknie, a na studia nie poszłam. Chciałam chyba komuś na złość zrobić, a wyszło na to że zrobiłam sobie. Stuknięta dziewiętnastka. Teraz pracuje i robie za sekretareczke. Straszne. Bardzo nieciekawy zawód :/ nie wiem jeszcze jak długo pociągnę w tym zawodzie, no ale jakoś sobie radze. Trzeba!

Faceta zostawiłam, bo okazał się największą śinią jaką można sobie wyobrazić. Niby taki słodki, kochany, millutki i oddany, a w środku siedzi w nim coś co i tak prędzej czy później wyjdzie na wierzch. Nie mam szczęscia do facetów. Jak już się zaangażuje w związek nie wychodzi. Mimo, że i tak zawsze będę najcieplej myśleć o jednym brunecie :)

To ja już kończę. Pisać na kacu to jest masakra. Nawet nie chce wspominać co się działo w święta zakochanych. Zakochani sobie człapią za łapki, a niezakochani muszą sobie jakoś radzić. Np. wsiąkając pół litra z drugą niezakochaną :/ no i to jest ten kwas.

Buziaczki pozdrawiam
Inga

[a tak w ogółe ten mój nick to jest jakiś przychlastowy. La Fete zamknęli i otworzyli Szałass w tym samym miejscu. Nigdy tam nie pójdę!!!!]

spłodziła LaFetka... 2005-02-15 09:59:51
skomentuj (4)
Matura
Matura zdana...
polski: 5
Histeria: 5 ;]
ustny.... angielski: wtorek ;)

Buuuziam
spłodziła LaFetka... 2004-05-21 12:56:22
skomentuj (5)
czekerap ;/
Eeee...
Dawno mnie tu nie było.
Nawet mi sie nie chce zbytnio pisać :P ale napiszę żeby mi bloga nie zlikwidowali :P

Heh... strasznie nie mogłam się doczekać swojej studniówki, a ona strasnzie szybko minęła. Normalnie było bardzo fajnie. Wręcz polewkowo. szczególnie nieszczęsny polonez i flaszka pod podwiązką i kabaretką. Bałam się, ze wypadnie :D

Nic mi się nie chce robić :/ Mam ferie i jest zajebiscie :)

Z Misiem układa mi się tak jak powinno. Czyli cudnie ;)
W sumie to jak narazie wszytsko jedzie po odpowiednich torach. Chciałabym żeby tak juz pozostało loool :P

ide se sobie :P

papa
spłodziła LaFetka... 2004-02-03 16:18:47
skomentuj (7)
{smscontact}